Tarō Okamoto – artystyczny bunt w japońskiej sztuce XX wieku
Tarō Okamoto był jedną z najbardziej wyrazistych i bezkompromisowych postaci japońskiej sztuki XX wieku. Malarz, rzeźbiarz, teoretyk sztuki, a przy tym osobowość medialna, która w powojennej Japonii stała się symbolem artystycznego buntu. Łączył wpływy europejskiej awangardy z rodzimą tradycją, fascynacją kulturą prehistoryczną oraz energią nowoczesnego społeczeństwa. Najczęściej kojarzony jest z monumentalną „Wieżą Słońca” (Taiyō no Tō), stworzoną na wystawę Expo ’70 w Osace – konstrukcją do dziś budzącą skrajne emocje i uznawaną za jeden z najważniejszych obiektów powojennej sztuki publicznej w Japonii.
Urodził się 26 lutego 1911 roku w Kawasaki – dlatego właśnie dziś przypada rocznica jego urodzin. Był synem rysownika mangowego Ippei Okamoto i poetki Kanoko Okamoto, dorastał więc w środowisku twórczym, otwartym na eksperyment i nowe idee. W 1929 roku wyjechał do Paryża, gdzie zetknął się z europejską awangardą i studiował etnologię na Sorbonie. Zafascynował się surrealizmem, nawiązał kontakty z kręgiem André Bretona, a jednocześnie pogłębiał wiedzę o kulturach pierwotnych. To właśnie w tym okresie wypracował przekonanie, że sztuka powinna być aktem intensywnym, gwałtownym, wolnym od kompromisów.
Powrót do Japonii w czasie II wojny światowej oznaczał dla niego doświadczenie mobilizacji i frontu w Chinach. Po wojnie stał się jednym z najgłośniejszych głosów nawołujących do odrzucenia konformizmu i przeciętności w sztuce. Jego manifesty podkreślały, że twórczość powinna być eksplozją – czymś, co wstrząsa odbiorcą, wyrywa go z przyzwyczajeń. Okamoto krytykował zarówno bezkrytyczne kopiowanie Zachodu, jak i zamykanie się w konwencjonalnie pojmowanej „tradycyjności”. Proponował trzecią drogę: dialog z przeszłością, ale bez nostalgii.
Charakterystyczne dla jego malarstwa były silne kontrasty kolorystyczne, organiczne formy, dynamiczne linie i motywy przypominające maski czy totemy. Interesował się kulturą Jōmon – jedną z najstarszych kultur Japonii – i widział w niej źródło autentycznej, pierwotnej ekspresji. Ta fascynacja była widoczna nie tylko w obrazach, ale i w rzeźbie monumentalnej. „Wieża Słońca” z trzema twarzami symbolizującymi przeszłość, teraźniejszość i przyszłość stała się najbardziej rozpoznawalnym znakiem jego estetyki: surowej, drapieżnej, a jednocześnie zakorzenionej w archetypie.
Okamoto był też sprawnym popularyzatorem własnych idei. Występował w telewizji, pisał eseje, brał udział w debatach publicznych. Miał talent do formułowania wyrazistych, często prowokacyjnych tez. Twierdził, że sztuka powinna być „nieprzyjemna”, jeśli to konieczne – bo tylko wtedy zmusza do myślenia. W czasach gwałtownej modernizacji Japonii jego głos stanowił przeciwwagę dla estetyki wygładzonej, podporządkowanej komercji.
Zmarł w 1996 roku, pozostając jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy japońskiej kultury powojennej. Jego prace znajdują się w muzeach i przestrzeni publicznej, a Muzeum Tarō Okamoto w Kawasaki gromadzi znaczną część dorobku artysty oraz dokumentuje jego wszechstronną działalność. Dla wielu młodszych twórców pozostaje przykładem artysty, który nie godził się na kompromisy i konsekwentnie realizował własną wizję, nawet jeśli wywoływała ona sprzeciw czy niezrozumienie.
Dziś, w rocznicę jego urodzin, jego twórczość nadal prowokuje do rozmowy o granicach sztuki, o relacji między nowoczesnością a tradycją i o tym, czy artysta powinien iść na ustępstwa wobec gustów odbiorców. W przypadku Tarō Okamoto odpowiedź była zawsze jednoznaczna.
(fot. Wikipedia)
#TarōOkamoto