Tadeusz Kantor – teatr zapamiętanej rzeczywistości i pamięci
Tadeusz Kantor należał do grona tych artystów, którzy konsekwentnie wymykali się klasyfikacjom. Reżyser, malarz, scenograf, autor happeningów, teoretyk sztuki – każda z tych ról była dla niego równoległym polem działania, a nie etapem w karierze. Twórca teatru Cricot 2, autor „Umarłej klasy” i „Wielopola, Wielopola” zbudował własny, natychmiast rozpoznawalny język sceniczny, w którym pamięć, dzieciństwo, śmierć, przypadek i przedmiot codzienny stapiały się w jedną, intensywną rzeczywistość sceniczną. Kantor nie ilustrował tekstów – konstruował autonomiczne światy, w których aktor był na równi z manekinem, a reżyser często stawał na scenie, obecny fizycznie w swoim dziele.
6 kwietnia przypada rocznica urodzin Tadeusza Kantora (ur. 6 kwietnia 1915 roku w Wielopolu Skrzyńskim). Dzisiejsza data jest dobrym pretekstem, by przypomnieć artystę, który przez dekady wyprzedzał swoją epokę i równolegle funkcjonował w obiegu polskim oraz międzynarodowym, nie podporządkowując się żadnym modom.
Okupacyjne doświadczenia odcisnęły silne piętno na jego twórczości. W czasie II wojny światowej współtworzył Podziemny Teatr Niezależny w Krakowie, gdzie rodziło się jego myślenie o scenie jako przestrzeni autonomicznej, suwerennej wobec instytucji i oficjalnych narracji. Po wojnie związał się ze środowiskiem krakowskiej awangardy plastycznej, współtworząc Grupę Krakowską. Jego malarstwo przechodziło przez kolejne fazy: od informelu po ambalaże – charakterystyczne „opakowane” przedmioty i postaci, w których zakrywanie stawało się aktem odkrywania sensu.
W teatrze Kantor konsekwentnie podważał tradycyjne relacje między aktorem a widzem. Aktor nie „grał roli” w klasycznym znaczeniu – funkcjonował jako figura pamięci, jako nośnik wspomnień, często obok własnego manekina, który stawał się jego sobowtórem, śladem lub cieniem. „Umarła klasa” z 1975 roku, jeden z jego najgłośniejszych spektakli, była przejmującym powrotem do szkolnych ławek, w których starcy konfrontowali się z własnym dzieciństwem. Powracające motywy biednej galicyjskiej prowincji, rodzinnego domu, wojennego lęku i utraty budowały teatr osobisty, ale nie prywatny – rozpoznawalny dla widzów na całym świecie.
Kantor był również obecny na scenie jako demiurg i komentator. W czarnym płaszczu, z charakterystycznym gestem ręki, kontrolował rytm przedstawienia, ingerował, przestawiał rekwizyty. Jego obecność nie była kaprysem – stanowiła element konstrukcji spektaklu, podkreślała, że teatr jest zdarzeniem tu i teraz, nigdy gotowym, zawsze w procesie. Wprowadzał do swoich prac kategorię „realności najniższej rangi” – przedmiotów banalnych, zużytych, zniszczonych, które dzięki scenicznej ramie odzyskiwały siłę oddziaływania.
Międzynarodowa kariera Cricot 2 sprawiła, że nazwisko Kantora stało się jednym z najważniejszych polskich znaków firmowych w światowym teatrze drugiej połowy XX wieku. Jego spektakle pokazywano w Europie, obu Amerykach i Azji, a krytycy porównywali go do największych reformatorów sceny. On sam pozostawał nieufny wobec instytucjonalnych zachwytów, konsekwentnie broniąc swojej niezależności.
Poza teatrem pozostawił rozległą dokumentację teoretyczną – manifesty, szkice, notatki – w których próbował uchwycić i nazwać własną metodę. Pisał o „teatrze śmierci”, o niemożności powrotu, o sztuce jako przestrzeni, w której to, co utracone, może na chwilę odzyskać formę. Jego język był równie radykalny jak spektakle – precyzyjny, momentami ostry, wolny od ozdobników.
Dziś twórczość Tadeusza Kantora pozostaje żywym punktem odniesienia dla reżyserów, scenografów i artystów wizualnych. Cricoteka w Krakowie – Ośrodek Dokumentacji Sztuki Tadeusza Kantora – gromadzi archiwa, obiekty i dokumenty, które pokazują, jak wielowymiarowy był to projekt artystyczny. Kantor wymaga od widza uwagi i gotowości na konfrontację z niewygodną pamięcią, z absurdem historii i z kruchością ludzkiej obecności.
(fot. Wikipedia) #TadeuszKantor