Gladys Rockmore Davis – malarka codzienności i portretów
Gladys Rockmore Davis była amerykańską malarką, której twórczość wyrastała z solidnego warsztatu i konsekwentnie rozwijanego zainteresowania portretem, martwą naturą oraz scenami rodzajowymi. Jej nazwisko nie zawsze pojawia się w pierwszym szeregu opowieści o sztuce XX wieku, ale właśnie dlatego warto się przy nim zatrzymać: reprezentuje artystki, które budowały swoją pozycję nie jednym głośnym gestem, lecz latami pracy, nauki i własnych poszukiwań malarskich. W jej obrazach ważna była nie tylko obserwacja rzeczywistości, ale też sposób, w jaki światło, kolor i kompozycja porządkują codzienny motyw i nadają mu trwałość.
Dziś przypada rocznica urodzin Gladys Rockmore Davis, urodzonej 11 maja 1901 roku. To dobra okazja, by przypomnieć artystkę związaną z amerykańskim środowiskiem malarskim pierwszej połowy XX wieku, a zarazem postać ciekawą także z biograficznego punktu widzenia, bo jej droga twórcza prowadziła przez staranne wykształcenie artystyczne, pracę wystawienniczą i obecność w ważnych instytucjach sztuki.
Urodziła się w Pittsburghu w Pensylwanii jako Gladys Rockmore. Była siostrą rzeźbiarki Isabel Bishop Rockmore, a jej rodzina wcześnie dostrzegała znaczenie edukacji i rozwoju artystycznego. Później studiowała w prestiżowych szkołach artystycznych, kształcąc się między innymi w Pennsylvania Academy of the Fine Arts. Ten etap miał duże znaczenie dla ukształtowania jej języka malarskiego: z jednej strony opierał się on na akademickiej dyscyplinie i dobrym rysunku, z drugiej pozostawiał miejsce na swobodę interpretacji motywu.
W dalszej części kariery Davis rozwijała się jako malarka figuratywna. Jej obrazy obejmowały portrety, martwe natury, pejzaże i sceny z życia codziennego. Nie chodziło jednak wyłącznie o różnorodność tematów. Istotne było to, że potrafiła wydobywać malarską wartość z rzeczy pozornie zwyczajnych. W portretach skupiała się na obecności modela, unikając przesadnej teatralności. W martwych naturach interesowała ją relacja między fakturą, barwą i układem przedmiotów. W pejzażach i scenach rodzajowych dało się odczuć uwagę skierowaną na atmosferę chwili, a nie jedynie na dokumentacyjny zapis miejsca.
Jej twórczość funkcjonowała w czasie, gdy amerykańskie malarstwo przechodziło wiele zmian: od silnych wpływów akademickich po coraz wyraźniejsze otwieranie się na nowoczesność. Davis nie była artystką rewolucji formalnej, ale to nie umniejsza znaczenia jej pracy. Przeciwnie — pokazuje, jak szerokie było pole sztuki tamtego okresu. Obok awangardowych eksperymentów istniało malarstwo oparte na uważnym patrzeniu, rzetelności wykonania i przekonaniu, że codzienność może być pełnoprawnym tematem sztuki.
Ważnym elementem jej działalności była obecność na wystawach i w zbiorach instytucjonalnych. Jej prace były pokazywane publicznie, a to oznacza, że znajdowały odbiorców i wpisywały się w konkretny obieg artystyczny. Dla wielu twórczyń tamtego czasu samo utrzymanie widoczności w świecie sztuki było zadaniem wymagającym determinacji. Kobiety-artystki musiały mierzyć się nie tylko z oceną swojej pracy, lecz także z ograniczeniami systemowymi i oczekiwaniami społecznymi. Kariera Gladys Rockmore Davis przypomina więc również o tym, że historia sztuki składa się z wielu indywidualnych wysiłków, które nie zawsze zostały później równie dobrze zapamiętane.
Jeśli spojrzeć na jej autoportret, łatwo zauważyć, jak ważne było dla niej malarstwo jako forma samoświadomości artystycznej. Autoportret nie musi być manifestem, ale często bywa zapisem relacji artystki z samą sobą: z własnym zawodem, spojrzeniem, rolą w świecie sztuki. W przypadku Davis można dostrzec spokój, koncentrację i pewność warsztatową. To nie jest wizerunek budowany dla efektu, raczej obraz osoby skupionej na pracy i świadomej swojej obecności.
Dziś, kiedy coraz częściej wracamy do artystek pomijanych w skróconych wersjach historii sztuki, nazwisko Gladys Rockmore Davis wybrzmiewa szczególnie interesująco. Jej dorobek pozwala spojrzeć szerzej na amerykańskie malarstwo XX wieku — nie tylko przez pryzmat najbardziej rozpoznawalnych nazwisk, ale także przez prace tych twórczyń, które konsekwentnie budowały swoją pozycję, rozwijały własny język i pozostawiły obrazy warte ponownego oglądania. Taki powrót nie wymaga wielkich deklaracji. Wystarczy uważność wobec malarstwa, które powstało z rzemiosła, doświadczenia i długiego dialogu z rzeczywistością.
(fot. Wikipedia) #GladysRockmoreDavis