Vincent Fourcade – architekt wnętrz łączący elegancję z rozmachem
Vincent Fourcade należał do grona tych projektantów wnętrz, którzy potrafili połączyć europejską elegancję z amerykańskim rozmachem. Francuz z pochodzenia, nowojorczyk z wyboru, stał się jedną z najbarwniejszych postaci świata designu lat 70. i 80. XX wieku. Jego nazwisko regularnie pojawiało się w towarzystwie ikon mody, artystów i kolekcjonerów sztuki, a tworzone przez niego przestrzenie były odbiciem epoki luksusu, odwagi formalnej i świadomej gry stylem.
Urodził się 27 lutego 1934 roku w Paryżu – dziś przypada rocznica jego urodzin. Dorastał w otoczeniu kultury i sztuki, co w naturalny sposób wpłynęło na jego przyszłe wybory zawodowe. Choć formalnie nie kształcił się jako architekt, wcześnie wszedł w świat projektowania wnętrz, a jego talent szybko dostrzeżono po obu stronach Atlantyku. Kluczowym momentem w jego karierze było przeniesienie się do Stanów Zjednoczonych i założenie, wspólnie z Richardem Finkelsteinem, firmy konsultingowo-projektowej, która obsługiwała najzamożniejszych klientów tamtych czasów.
Fourcade nie wpisywał się w schemat „klasycznego” francuskiego dekoratora. Jego estetyka była eklektyczna – zderzał antyki z nowoczesną sztuką, odważne kolory z historycznymi formami, ciężkie tkaniny z lekkimi, współczesnymi detalami. Wnętrza, które projektował, były przemyślane, ale nigdy chłodne. Lubił teatr – i ten teatralny rys było widać w jego realizacjach. Pomieszczenia miały budować nastrój, opowiadać historię właściciela, a przy tym imponować rozmachem.
Wśród jego klientów znajdowali się przedstawiciele nowojorskiej elity finansowej i artystycznej. Fourcade poruszał się swobodnie w świecie mody i kultury popularnej, a jego nazwisko regularnie pojawiało się w mediach branżowych. Był nie tylko projektantem, ale też osobowością – potrafił budować relacje, tworzyć wokół siebie aurę ekskluzywności, a jednocześnie przekonywać klientów do odważnych decyzji estetycznych.
Charakterystyczne dla niego było łączenie europejskiego dziedzictwa dekoratorskiego z energią Nowego Jorku. Nie traktował wnętrz jak muzeów – nawet jeśli korzystał z zabytkowych mebli czy dzieł sztuki, umieszczał je w żywym, współczesnym kontekście. Dzięki temu jego projekty nie traciły aktualności i nie były jedynie rekonstrukcją minionych stylów. Fourcade rozumiał, że luksus nie polega wyłącznie na wartości przedmiotów, lecz na umiejętności ich zestawiania.
Jego kariera rozwijała się dynamicznie aż do początku lat 90. Zmarł w 1992 roku w wieku 58 lat po chorobie związanej z epidemią AIDS – w czasie, gdy branża kreatywna dotkliwie odczuwała skutki kryzysu zdrowotnego, który zebrał tragiczne żniwo wśród artystów, projektantów i ludzi kultury. Mimo stosunkowo krótkiego życia zdążył wypracować rozpoznawalny styl i wpisać się w historię amerykańskiego designu jako jeden z najbardziej wyrazistych dekoratorów swojej generacji.
Dziś jego realizacje są przypominane w kontekście złotej ery nowojorskich wnętrz – czasu, gdy projektanci byli niemal celebrytami, a prywatne apartamenty stawały się przestrzenią eksperymentu artystycznego. Vincent Fourcade pozostaje symbolem tej epoki: kosmopolityczny, pewny swojej wizji, balansujący między tradycją a nowoczesnością.
(fot. Wikipedia)
#VincentFourcade