William Zorach – pionier nowoczesnej rzeźby amerykańskiej
William Zorach należał do artystów, którzy współtworzyli nowoczesną rzeźbę amerykańską, choć jego droga do tego miejsca wiodła przez Europę, eksperymenty z kolorem i długie poszukiwania własnego języka formy. Urodzony na terenach ówczesnego Imperium Rosyjskiego, wychowany w tradycji żydowskiej rodziny emigrantów, szybko znalazł się w Stanach Zjednoczonych, gdzie dojrzewał jako twórca. Zaczynał jako malarz, zafascynowany postimpresjonizmem i fowizmem, by z czasem całkowicie poświęcić się rzeźbie.
28 lutego przypada rocznica urodzin artysty – przyszedł na świat w 1887 roku jako Zorach Gorfinkel w Jewpatorii na Krymie. Jako czteroletnie dziecko wyemigrował z rodziną do Stanów Zjednoczonych. Studiował w Cleveland School of Art, później wyjechał do Paryża, gdzie zetknął się z awangardą początku XX wieku. To europejskie doświadczenie – kontakt z pracami Cézanne’a, Gauguina czy Matisse’a – miało wyraźny wpływ na jego wczesne malarstwo, oparte na intensywnym kolorze i uproszczonej formie.
Decydujący zwrot w jego karierze nastąpił około 1912 roku, kiedy coraz śmielej sięgał po rzeźbę. Zorach stał się jednym z pionierów bezpośredniego kucia w kamieniu i drewnie w Stanach Zjednoczonych – techniki wymagającej fizycznego zaangażowania i precyzji, pozostawiającej ślad narzędzia w strukturze materiału. W przeciwieństwie do dominującej wówczas praktyki modelowania w glinie i odlewania w brązie, bezpośrednie rzeźbienie oznaczało akceptację ograniczeń i „odpowiedzi” samego kamienia. Dla Zoracha była to droga do uproszczenia formy, syntetycznego ujęcia postaci i wydobycia z bryły harmonii.
Najczęściej przedstawiał nagie figury ludzkie, sceny macierzyństwa, relacje rodzinne. Jego prace nie są monumentalne w sensie triumfalnym – raczej skupione na ciele jako nośniku ruchu i emocji. Postaci bywają zwarte, solidne, o wyraźnie zaznaczonej masie, a jednocześnie miękkie w linii. Widać w nich dialog z europejskim modernizmem, ale też próbę zakorzenienia rzeźby w amerykańskim pejzażu artystycznym. W późniejszych latach tworzył również realizacje publiczne, które trafiły do przestrzeni miast i instytucji.
Zorach funkcjonował w środowisku twórców, którzy budowali nową tożsamość sztuki w USA – był związany z modernistycznymi kręgami Nowego Jorku, a wraz z żoną, malarką Marguerite Thompson Zorach, tworzył partnerski duet artystyczny. Ich dom i pracownia stały się miejscem spotkań i wymiany idei. W 1966 roku zakończyło się jego długie życie, obejmujące niemal cały burzliwy wiek XX – od narodzin awangardy po okres powojenny.
Dziś jego rzeźby znajdują się w najważniejszych amerykańskich kolekcjach muzealnych, a nazwisko Zoracha regularnie powraca w kontekście historii modernizmu w Stanach Zjednoczonych. Jego prace przypominają moment, w którym amerykańska rzeźba zaczęła mówić własnym głosem – oszczędnym, materialnym, skupionym na relacji człowieka z formą.
(fot. Wikipedia)
#WilliamZorach